Strona: 1 2 3 4 5 6 7
Poprzednia Następna
Odpowiedz
Re: Walusiowe Bajania
Jestem na urlopie od niedzieli Anioł,więc trochę pouczestnicze jak mnie syn do tego urzadzenia łaskawie dopusci,bo jest wyzszy o gołowę. pozdrawiam wszystkich.
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Ten upierdliwy to z którego roku się urwał
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Pajdek,
Ja juz troche sie otrzasnelem z kartonow po przeprowadzce, zostalo jeszcze duzo roboty ktora bede robil jak sie trafi czas, najwazniejsze jest zrobione. Wysle Ci moj nowy adres i telefon.
cheers
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
ok.uaktualnie dane.W końcu się doczekałeś.To masz co chciałeś więc niech będzie ciepły i przytulny hej
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Panowie "szanujmy wspomnienia" - jak to spiewali Skaldowie . Tak , wita Was Walery po udanym wypadzie do Rzymu gdzie to przyszlo mi swietowac 3 lata do 50 tki . No ! to ! co ? jedziemy dalej ? e! , e! w dalszym ciagu 1973 , czas po przysiedze na ktòrej zakonczylem ostatnie bajanie . Nalezalo by wspomniec mojego pierwszego kumpla Marka Jacha - tubylca . Tubylec wprowadzal mnie w zycie towarzyskie tego pieknego miasta . Pamietam , pod koniec listopada chlopaki zaczeli masowo chorowac na grype i Marek zaapelowal aby "zalatwic" zwolnienie bo ma wolna chate . Napisalismy raport z uzasadnieniem ze na statku nie ma warunkòw do chorowania . Albo zbyt cieplo albo zbyt zimno , no i te przechyly na prawa lub na lewa burte . No i "Wòdz" sie zgodzil . Dostalismy po tygodniu wolnego .Wauuuauu ! Jaka frajda ! Pierwsza rzecza ktòra powstala na tym zwolnieniu bylo ulozenie hymnu " Tu na walach " . Pamietajcie , to bylem ja i Jach . Wyslalismy ten tekst do jakiegos pisma mlodziezowego i wydrukowali ale oczywiscie z bardziej lagodnym tekstem . Przy okazji napisano pod naszym adresem abysmy na przyszlosc pomysleli o bardziej ambitnych tekstach . Tak to bylo . Ale to co najfajniejsze z tego pobytu na zwolnieniu , przed nami . Marek zaproponowal prywatke . No , w koncu chata wolna a najlepsza terapia na grype co jest ? Laski ! Ale skad je wziac ? No z podstawòwki , swieze cialka . Z samego rana ubieramy "cywilki" i wychodzimy na lowy . I tu , cos czego sie nie zapomina , scenka z filmu " Pòl zartem pòl serio" o ile pamietacie . Marek grzebie jeszcze cos w skrzynca a ja z fajka w ustach i cywilkach wychodze na ulice . A tu nagle , jak grom podjezdza nyska PZMu z ktòrej wysiada Pan Mops . Reakcja natychmiastowa , dyla do chaty w ktòrej siedzi Marka kumpel z muzyka na full i nie slyszy naszego walenia w drzwi . A Mops nadchodzi . Kumpel , doslownie w ostatnim momencie otworzyl drzwi , nie mielismy juz czasu na rozbieranie wiec , hopla w ciuchach + buty do wyrek na szczescie niezaslanych . Mòwie , akcja jak w filmie ! Wchodzi Mops , dzien dobry ! No , macie szczescie , widze ze naprawde jestescie chorzy , 10 waszych kolegòw musialem odwiezc na statek , do raportu . Uff , to byl fart . Mops poszedl a my ? kontynuacja planu " Laski", wtedy mòwilo sie " Dziaki" . Mialem farta bo z biegu trafila sie jedna ktòra zaakceptowala moje zaprosiny , Jachu tez tam cos zalatwil . Przychodzi wieczòr , bawimy sie i po paru przytulankach laduje z laska w innym pokoju . Po raz pierwszy czuje dotyki , uf jakie dreszcze , prawie cos sie stalo . Az tu nagle !! Jachu wyprosil mnie gdyz koniecznie chcial pogadac z moja " Pania" . OK . Nie wiem co jej nagadal , w kazdym razie , po tej rozmowie , laski w liczbie 3 zwinely sie z imprezy a ja rozpalony jak piec musialem wlaczyc plan awaryjny " zròb to sam" . Oj Jachu dostal po lbie za ten numer . Jedynym usprawiedliwieniem na swòj numer mial ; " ja jestem grubasny i musze miec seks zeby schudnac " . Przespalem jeszcze jedna noc i wròcilem na statek . Jachu za ten wyczyn dostal wiache od chlopakòw , czyli silnej grupy pod wezwaniem " Pirate " . I tak nasza przyjazn dobiegla konca . W tym momencie okazalo sie ze najwiekszy wiesniak Marian Bialik zostal moim super kolega i tak trwa do dnia dzisiejszego . 31 lat , niesamowite . Jezeli chodzi o " Pirate " nie chcialbym zabierac glosu gdyz nie bylem ich czlonkiem . Niech sie w tej sprawie wypowie sam Bialik ktòry w tym czasie sprawowal funkcje " Ojca chrzestnego " . Good ! Rok 1973 mial sie juz ku koncowi , co by tu jeszcze wyluskac z pamieci ? O ! pogrzeb bosmana Kaminskiego ktòry byl z nami od Trzebiezy i na naszych oczach odszedl na "wieczna daymanke" . Smutny moment , nasze chlopaki niesli jego trumne . Pamietam jeszcze "afere morfinowa" , polecialo wtedy kilka glòw - uczniowie + instruktor . Chodzilo tam o jakas morfine z szalup . No i zblizamy sie do konca . Im blizej pierwszych ferii tym temperatura do gòry . W koncu pierwszy raz w zyciu nie bylo mnie tak dlugo poza rodzinna chata ponad 4 miechy . Nadszedl dzien wyjazdu , Ludzie !!! Tego tez nie zapomne . W mundurkach z pelnymi worami - to co dala ojczyzna wypuszczono nas . D. zicz ! Malpy z klatki . Przed wyjazdem w skladzie Maniek i Pajdek poszlismy do Pajdka na jugoslowianski bimber bo przeciez w PKP nie mozna podròzowac z suchym gardlem . Po drodze do pociagu , zaopatrzenie w delikatesach musowo !! Dzieki pomocy Pajdka zajelismy miejsce w kiblu gdyz pociag byl na fulla . Ale jazda ! Nie znajac przepisòw "Pirate" pilem piwko w kiblu a Maniek krok obok . Po feriach , bestia podkablowal za co mialem jakis czas "krzywo" . Z tej podròzy pamietam Manka z gitara , ktòry natychmiast zebral wokòl nas grono wolnych sluchaczy . Niesamowite ale Maniek w mundurku sprawial wrazenie zzartego morzem zeglarza , opowiadajac takie historie typu " zwiedzilismy juz pòl swiata" a sluchacze lykali teksty jak przeciag !! Oj , jaki ubaw . A prawda jest ze do tego momentu Maniek nie widzial morza ! Fajne co ?
No i w takiej atmosferze dojechalem do Wroclawia . Tych emocji nie sposòb opisac , przywitanie z rodzina , radosci masa . A wyglad Walerego w mundurku ?? Czynil ze mnie prawie bohatera . Bylem dumny i blady a moi kumple z przeszlosci tez mieli geby otwarte i kupowali kazdy kit . A tego mi nie brakowalo , wyuczyl mnie profesor Bialik jak go sprzedawac . I wlasnie te pierwsze ferie wspominam najcieplej gdyz nastepne nie mialy juz takiej sily emocjonalnej i takiego bajeru . Sylwestra 1973/74 przebalowalem na prywatce gdzie moja partnerka byla kolezanka ktôra wczesniej mnie nie zauwazala . A na tym sylwku doszlo nawet do dotykania intymnych czesci ciala . Nie , nie , nie bylo nic wiecej bo mama kolezanki byla strasznie upierdliwa i kontrolowala kazda sytuacje . Gdy stluklismy zaròwke zeby byl nastròj , zaraz znalazla nowa . Wròciwszy nad ranem do domu , dostalem od matuli w trabe , bo wyczula tanie wino . Koncze , Mordy Moje Kochane i obiecuje ze pociagniemy temat dalej o ile was to jeszcze interesuje i nie jestescie znudzeni . With love ....... WALERY
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Waluś pisz tak dalej, bo czytają wracająwspomnienia tych niesamowitych lat.Wspomniałeś ozacznym trunku który nazywał się "Rakija"i tak niesamowicie rozgrzewał.opisane czesć wpomnień potwierdzam .Wpsminaj dalej ,a postaram uzupełnić luki,aprzynajmiej to co będę pamiętał. A-hoj. Ps.miło powspominac .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walery,
dzieki za ciekawe wspomnienia. Chyba nie najlepiej sie stalo ze napotkales Mariana na swojej drodze w zyciu.
Dzisiaj bylbys pewnie kapitanem i mogl pielegnowac rodzinne trdycje morskie. A tak ...
Odpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Kochani , Mordy Wy moje ! Do Wielkanocy mam totalna zadyme . Nowe okna i drzwi , sorry z bajaniami . Co do Manka to uwazam ze to szczescie ze go spotkalem na ortodromie mojego zywota , mam gdzie jezdzic na wakacje w gòry . U nas tylko muerze i muerze . (mialo byc po kaszebsku ) pozdròwki dla wszystkich . Walery
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
to Ewusia zona aniola- Walus ! Twoje (wasze wspomnienia ) sa niesamowite , wprost fascynujace , zachwycajace i wspaniale, powinienes z cala banda wydac ksiazke-,wiesz co to byl by za bestseller? jestes niesamowity w tym co opisujesz i Maniek tez- podziwiam was , ze pamietasz tyle szczegolow, to sie ceni. Daj nam znac , mamy chody w wydawnictwie, moze wypali, tylko jak sie zgodzisz( zgodzicie- to by bylo prawie jak wasza biografia - pomijajac sexowne wybryki ( ladnie powiedziane) - zycze wspanialych wakacji u Rysia (super chlop) - moze kiedys bedzie okazjia do wypicia lampki winka albo wiecej. usciski dla wszystkich - Ewa.
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Zaraz wywale na serducho ! Dom jest totalnie up side down . Z ta ksiazka , musze przyznac ze to dobry pomysl . Wspòlnymi silami mozemy cos fajnego zrobic . Wszystkich serdecznie pozdrawiam .
Walery
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Witam Waszmosciòw ! Cos tu markotno ostatnimi czasy ale nie poddawajcie sie . Ja jestem w Polsce i sie bawie na full light orgasm ! pozdròwki dla wsiech . Walery
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Dzien dobry . Po dlugiej przerwie wita sie z Wami Walery . Prtzyznam szczerze ze stracilem dryg do pisania a spowodowane to bylo wieloma czynnikami prywatnymi . Ale kolega Bialik nie daje mi zyc , wiec chcac nie chcac postaram sie przelac na ekran pare wspomnien . O ile dobrze pamietam (zaraz sprawdze ) zakaczylem na feriach zimowych 1974 . Przyznam szczerze ze rok 1974 byl rokiem kozackim ale nie utrwalilo mi sie zbyt wiele . Po powrocie z ferii zaczelo sie juz zwyczajnie szaro , zaliczanie pierwszego semestru . Luty przyniòsl pewne zmiany , mianowicie niektòrzy mieli pecha i wylotke . Rozbito bowiem grupe "Pirate" czyli tkzw gnebicieli i zycie na Macaju nabralo innego rytmu , bo ci ktòrzy pozostali musieli spòscic z tonu . I tak do maja bylo szaro buro i ponuro . Ale w koncu przyszedl maj , pachnialo dokola . Czym ? zapytacie : Wszyscy wiedza czym . Cieczka ! ha ! ha ! Nauka poszla na drugi plan . Maniek chce zebym lecial w szczegòlach , no ale jakos nie moge bo ta odrobina prywatnosci nawet po czasie ale musi byc strzezona . Tak jak juz napisalem ; maj , przyszly pewne luzy , szkola znalazla sie w centrum zainteresowania w "mediach" . Oh , ile bylo tych imprez to nie wspomne . Pierwszy maja - pochòd , odbieranie kolarzy z wyscigu pkoju , przywitanie pijanego jak swinia Jaroszewicza i premiera O Palme . Wszystko to sprawialo ze mielismy wiecej luznych wyjsc a co za tym idzie wiecej konaktow z plcia przeciwna . Do tego szkola nawiazala wspòlprace z Liceum Medycznym z Pl. Orla Bialego . Jutro polece dalej z tekstem bo musze isc do pracy . cdn .Walery
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
No i hulaj dusza . Zrobilo sie wesolo . Seksualnie aktywnych bylo 100 % w buzi . Ale spelnionych , tego nie wiem n nie chce tu rzucac procentami . Ja nalezalem do bardzo porzadnych chlopakòw , bylem jeszcze cnota . W maju poznalem dziewczyne , byly buziaczki , chodzilem za raczke na lody , kawke ale nie wiecej i niech sie mlodziez uczy . Tak bylo dwa lata zanim cos nastapilo , tacy bylismy odpowiedzialni . Przyszedl czerwiec , szkole odholowano na stocznie a my zostalismy przeniesieni do podstawòwki na Arkonce i do konca roku szkolnego odbywalismy fizyczne praktyki na stoczni . Tez bylo fajnie gdyz nastapily luzy . Codziennie po pracy bylismy wolni az do wieczora i nie trzeba sie bylo myc i jak biali ludzie mielismy czas na zycie towarzyskie . Niech mnie historia oceni
ale jak juz napisalem , bylem odpowiedzialnym chlopcem a fakt ze chodzilem z dwoma dziewczynami na raz nie czyni ze mnie wampira . Cnota poszla w zapomnienie 8-go czerwca na Glebokiem z dziewczyna nr 2 z ktòra chodzilem na przedmiesciach . Ale z perspektywy czasu , jak na to patrze to grzechu nie bylo bo obie byly zadowolone . Co do mojego przyjaciela Manka to pamietam ze chodzil z taka mala Elzbieta z Wyzwolenia ale nalezal chyba i tak do grupy "self service" - czyli -GRUCHA . Trudno to wszystko przelac na ekran ale mysle ze zrobilem my best . No i w takim klimacie pierwszy rok edukacji dobiegl konca . Rozdanie swiadectw dalo nam mnòstwo radosci i peni zapalu rozjechalismy sie na wakacje . Nastepnym razem jezeli chcecie postaram sie wytrzepac wspomnienia z roku II-go . Allways your Walery .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Mordeczki Wy moje kochane ! Co tak tu sie cicho zrobilo? Smutno i psa z kulawa lapa nie uswiadczysz .Moze sie obraziliscie ze nie przyjechalem na zjazd ? No k.... nie moglem . Maniek napisz cos bo sie pochlastam .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Panowie Chlopcy K... mac . Jutro wyjezdzam do Szczecina na balange do mojego frienda Plakata . Tance dzikie , piweczko , moze nawet sex " full contact " . Walery to Walery . A Ty Manius mnie nazwales Judaszem . Ale to jeszcze nie wszystko . Otòz w srode wracam do domu i wsobote startuje na urlop do Austrii . Patrzylem na mape i to bedzie ok 200 kilometraskòw od Lugano . Ha ha ha ! Maniulo szykuj twoja ròzowa pilotòwke bo Walery ma chec zaszalec na twoim bajorze . Zaraz , jak ona sie nazywa (mam ja gdzies w albumie) "Zasyfiala" "Zapi zdzala" czy jakos . Poplyniemy do Italii na pizze jezeli oczywiscie pan kapitan pozwoli . Morada Ty moja Maniulo to juz niedlugo . Czad k.... czad ...
ProfilOdpowiedz Cytuj 
PoprzedniaStrona: 1 2 3 4 5 6 7 Następna
Język:
Idź do forum:
Autor skryptu: Global.