Strona: 1 2 3 4 5 6 7
Poprzednia Następna
Odpowiedz
Re: Walusiowe Bajania
Tak !!! To prawda z tymi zdjeciami ... Dlatego moje dokumenty zostaly przyjete natychmiast a ten palant musial sie posunac do fortelu wysylajac papierzyska dwa razy . I kto tu jest wiesniak ?

Post edytowany dnia 23-02-2004 o godzinie 11:15
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Stane w obronie Walusia. Podobno wtedy gdy wysylal papiery po raz pierwszy to pani Ewa byla akurat na zwolnieniu lekarskim - dlatego odpadl. No ale za drugim razem p. Ewa zobaczyla juz podobizne Walusia , no i ciag dalszy znacie. Tak przynajmniej podawalo Radio Maryja...
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Odczepcie się od Walerego bo ciekawi mnie ciąg dalszy,a jak będziecie mu przypie... to się nigdy nie doczekam,na ra!
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Czesc Panowie , Koledzy i Ty wiesniaku (to do Bialika) ktòry wyslales zdjecie Frankensteina bo i tak jest od Ciebie ladniejszy a Pani Ewa sie nad Toba ulitowala . Oczywiscie temacik pociagne dalej . Niestety nie mam na codzien dostepu do komputera i nie zawsze moge odpisac ale nie dlugo to sie zmieni ... Pozdrawiam wszystkich .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
" Nie mam na co dzien dostepu do komputera " ... A co , sasiad wymienil zamek w drzwiach ? Gdybys mu chociaz nie podpijal zawartosci barku to pewnie by sie facet nie kapnal ale twoja pazernosc nie zna granic , Cieciu . " Ale to sie niedlugo zmieni " ... Jako niedoszly mistrz slusarski pracujesz nad nowym wytrychem ... No , no , przedsiebiorczosci to faktycznie nie mozna Ci odmòwic . Nie martw sie . W pierdlu za dobre sprawowanie bedziesz mial dostep do internetu i duzo czasu . O Boze ... Pozdrawiam wszystkich uzywajacych komputery w normalny sposòb . Mimo wszystko lubie Cie Walery , nawet bardzo .. Your Best Friend Marian .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Szanowni koledzy nie gniewajcie sie . Wyjezdzam na Weekend i nie mam czasu dzis napisac 3-ej czesci ale w poniedzialek na pewno napisze . Pozdrawiam wszystkich (ciebie wiesniaku tez) . Wypije za wasze zdrowie . Walery .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Is everybody happy ? Ja wohl ! - wiec w tym momencie jedziemy dalej , czyli nadszedl 01.10.1973 r i uczniowie LM z wielka niecierpliwoscia pakuja na statek bialej floty aby dotrzec do swojej " Ziemi Obiecanej " - s/s K K Maciejewicz . O tym podniecajacym rejsie zadne usta nie sa w stanie opowiedziec . okolo poludnia doplywamy Na Waly Chrobrego gdzie wita nas piekny widok "Macaja". Ale po pierwszych chwilach pierwszy entuzjazm zostaje lekko schlodzony , gdy stojac juz na keji w dwuszeregu i czekajac na wejscie po trapie podchodzi do mnie (jako plutonowego) czlowiek niesamowitej postury "duzej" i grubym glosem pyta ; Kto tu plutonowy ? . Odpowiedzialem ze ja . Jak mnie zmierzyl to az mocz polecial mi w skarpetki . To byl bosman Wladek Zachara . Popatrzyl , cos pomruczal i sobie poszedl . Wrazenie sprawil niesamowite . Podzielacie chyba moje zdanie , facet "golab" o super charakterze . Okazalo sie pòzniej ze wszyscy latali do niego po odpisywanie godzin karnych gdyz w miejsce 4 pracowalo sie u niego 1 . Wyprzedzilem temat , wracamy znowyu na keje . Po jakims czasie nastapil w koncu moment wejscia po trapie , oddanie honoru do bandery i stoimy na pokladzie . Plutonami jestesmy rozprowadzani w swoje rejony zakwaterowania .Jdac kretymi labiryntami , dopada mnie wspanialy aromatyczno seksualny zapach prawie opium . Wiecie co ? Rybka . O , jaki bajzel , kompletna konsternacja , burdel totalny . Pisze w ten sposòb bo slowo daje widze to do dzis jak D.V.O. Po przydziale kabin ( ok 6 osòb do kabiny 3mq ) a w kazdej kabinie bajzel jeszcze lepszy z cuchnacymi materacami , stoimy i czekamy co bedzie dalej . A tu wpada jak z kosmosu instruktor ( p Marcinkowski ) .. Co to , do k...wy nedzy , nie sprzatacie jeszcze ? My tu czekamy na swoje kabiny . Do h..ja , to jest wasza kabina ! Mialem wtedy jeszcze wlosy ktòre stanely mi jak druty i w tym momencie spadlem na glebe . Co tu jeszcze wspomniec. Reszta dnia uplynela na sprzataniu , urzadzaniu sie . No ! dali nowe materace , posciel , koce i pod wieczòr zaczelo sie robic calkiem karnawalowo !!! Czyli przytulnie . Ròwniez tego samego dnia cwiczono zbiòrki , alarmy , ustalenia , apele czyli "full power" wszystkiego . Gdy wreszcie padniety na buzke wyladowalem w swojej koji , przyszla mi pozytywna mysl ze podoba mi sie to wszystko bo musi mi sie podobac gdyz uczestnicze w czyms unikalnym i ze my tutaj jestesmy jedni jedyni a reszta w kraju to frajerzy . To prawda . Jeszcze raz powtarzam , ten pierwszy dzien byl ekstra . Burdel , smròd , syf , ryby , zaskoczenie totalne . Prasa rozpisywala sie w zupelnie inny sposòb . No ale kazdy dzis chyba wie co to takiego prasa . Od 2.10.73 zycie nabieralo swojej formy . Mlody malolat przyzwyczajal sie do wszystkiego ; gimnastyki , zbiòrki , zaczely sie regularne lekcje w swietlistych salach a po lekcjach roboty bosmanskie czyli tròjkat seksualny : Malolat + mlotek + rdza = pier ... dolenie pokladu , po kaszebsku dzyn w dzyn . Ach , bo bym zapomnial : bosman Bolbot , o ten to byl .. Jego hobby to bylo lapanie chlopakòw z rekoma w kieszeni . Kara - piasek i zaszyte kieszenie . Tez sie na to zalapalem . Bolbot twierdzil ze noszac rece w kieszeniach istnieje niebezpieczenstwo ze " maly " moze poobgryzac paznokcie . C.d.n. toomorrow .. Walery

Post edytowany dnia 02-03-2004 o godzinie 17:36
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walus jestes kochaany !! Piszesz tak ladnie , poprostu jestes GOSCIÒWA !! Kupie Ci za to nowiutki rower . Oczywiscie jest jeden warunek ... Musisz na nim przyjechac do mnie pokonujac Alpy . Alpy ? Co to dla takiegio faceta jak Ty . To pryszcz ! Beda czekac na ciebie 64 dziewice . No , to do roboty . Pisz dalej bo moze i inni sie obudza . Narazie poza toba jeszcze sa w zimowm letargu ale mam nadzieje ze to sie zmieni . bulba ....
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walery, przyjedz do mnie! Miejsca jest od zachlastu. Mieszkam na Alasce, posiadam lodowy zamek a w nim sto eskimoskich prostytutek. Co ty na to? Nie mowisz po eskimosku? Nie martw sie ja tez nie mowie. Pa!
Odpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Alles klar ? Charaszo , jedziemy dalej z tym koksem . C.d... Nastepnym ewenementem byl drugi oficer " Zegarmistrz " ktòry z niezwykla gorliwoscia za byle pierdniecie pisal godziny karne a jak juz wspomnialem bosman Zachara niwelowal je o polowe . Dlatego tez chodzilismy do niego z checia odrabiac . No i dzien po dniu zycie okretowe zaczelo nam wchodzic w krew . Pisze dosc chaotycznie gdyz ciezko jest mi zebrac wszystko chronologicznie ale chyba mi to wybaczycie . Nastepnym wielkim wydarzeniem bylo oczekiwanie na pierwsza przepustke i otrzymanie prawdziwego munduru . Gdzies chyba w polowie pazdziernika dostarczono mundury ale niekompletne , bez czapek i bez butòw . Tak wiec na pierwsza przepustke wyszlismy w beretach i butach przemyslowych . Oj! jaki obciach . Wszyscy kleli jak szewcy gdyz wygladalismy jak wiesniaki . Co do pierwszej przepustki to byl caly ubaw . Wypuszczali nas ze 2 godziny , wszystko musialo byc wysprzatane . Ale jak tu wysprzatac taki bajzel ? W pewnym momencie wyjscie stanelo pod znakiem zapytania gdy w czasie kontroli kabin " Przyjacielowi" w mojej kabinie spadla czapka i sie usyfila . Oj ! oj ! ale byla jazda . W koncu "dzicz" wyskoczyla na miasto . Oczywiscie przed wyjsciem mielismy zaznaczone do jakich kawiarni wolno a do jakich nie . Kaskada oczywiscie byla na czarnej liscie gdyz pachnialo tam demoralizacja . A nam przeciez o to chodzilo . Moja pierwsza przepustke przepilem z chlopakami gdzies na uboczu w malej mordowni .Co prawda to prawda . Kazdy w tym czasie chwalil sie seksualnymi sukcesami ale faktycznie chyba w 99% bylismy cnotliwi i jedynym seksem byla " grucha " czy jak kto woli " kapucyn " . Na laski przyjdzie czas w innych wspominkach . Przepustka dobiegla konca i w czasie apelu wieczornego padly pierwsze podsumowania . Chorosinski i Ploszejowski obskoczyli , co bylo nastepna nowoscia po miesiacu " BW " czyli bez wyjscia . Za co ? Wòdz ich zlapal na miescie bez beretòw ze szlugami w buziach . A czlowiek o nazwisku Zygfryd Bona otrzymal pochwale i w tym momencie trzy plutony zamarly w bezruchu . Taki nieudacznik pochwale ? I tu padlo zdanie ; " chodzil po Walach i plul pestkami po czeresniach " . Eksplozja smiechu . Oczywiscie Zyga obskoczyl miesiac BW . Mijaly nastepne dni a kazdy z nich przynosil nowe niespodzianki . Np w jakims rozkazie napisano o zakazie chodzenia prawa burta gdyz swolocz straszy tubylcòw spacerujacych po kei . Tak ze zostala nam lewa i oczywiscie w beretach . Zawtra budiet C.d.n. Walery
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Do Aniolka - Aniolek , to nie jest tak jak myslisz . Szczecin jest byl naj , naj . Tu sie czulem i czuje cool ! Gdyz jest to miasto z jajem . Nawet dzis gdy odwiedzam Szczecin dostaje dziwnych pozytywnych wibracji . A ze sie robi czasem jaja ? Bo taki jest przepis . Ponial ? Maniek , dzieki za rower ! Przyjade do Ciebie chetnie ( ktòry to juz raz? ) ale wyslij mi go najpierw , ok ? A skad ty dziewice w Szwajcarii wytrzasniesz ? Alaska moze byc ale ja za seks nie place jak na porzadnego matrosa przystalo a za zaproszenie dziekuje . Siema . Kto chce sie ze mna skontaktowac moze mi wyslac fax na nr . 003256257971 . komòrka - 0032484332098 .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
....." doznaje dziwnych pozytywnych wibracji " . Spoko Walus . To raczej nie jest parkinsson , to efekty uboczne "gruchy czy jak kto woli kapucyna " . Widzisz , zostalo Ci to na cale zycie .. Do czego to sport a szczegòlnie hippika na wlasnym sprzecie moze doprowadzic ?? pozdrawiam , bulba ...
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Kto tak pieknie graaa ? to ja , to jaa . Rozmarzylem sie kurna Felek sluchajac muzyki mojej ulubionej grupy Breakout . No to jadziem . c .d .. Pozytywnym zapisem w rozkazie co bylo unikatem na skale europejska lub swiatowa bylo zezwolenie na papierosy , oczywiscie dla tych ktòrzy mieli pozwolenie od rozicòw . Znalazlo sie takich 5 czy 6 ktòrzy dostali palarnie ale pod ich szyldem palilo 100 . Chodzilo tylko o to ze dowòdztwo sie balo zeby nie palic po katach i nie sfajczyc calej lajby . Wiec tu byl unikalny luz . Jeszcze jeden unikat ; w naszej szkole z jezykòw obcych byl tylko jezyk angielski . Czulem sie fantastycznie ze w calym kraju jest tylko jedna taka szkola gdzie pogoniono " moskala " . Very cool ! Co jeszcze pamietam o kadrze z 1973 roku ? "Mops"- kierownik internatu (z poprawczaka go wzieli) . Mial ci on z przodu u gòry tylko jednego zeba ktòrego jak podejrzewalismy , uzywal do otwierania zakapslowanych butelek z browarem . " Wiewiòra " - matematyczka , powôd - rude wlosy . Super pedagog , pamietam ze tak nudzila ze na matematyce spalo sie najlepiej . " Pani Maria " - jezyk polski , lufa pierwszej klasy , kobieta ok 35 lat . Na jezyk polski chlopaki lecieli jak na skrzydlach by nie stracic okazji wizualnej . "Papusny" - I-of Labedzki , powòd - taka fizjonomia twarzy , strasznie przynudzal . " Kulawy " - III-of Wojciech Kulawczyk , facet przystojny , scigacz , postrach Macaja ale wspominam go z szacunkiem . " Aniol " - szef kuchni - Belmondo , bajerant number one , kiedy chcial sie urwac od zony pod byle pretekstem "na ryby" , jechal do centrali rybnej po najwieksza . Reszte czasu mial dla siebie . Poza tym super gawedziarz . " Cwaniak " - ochmistrz , kawal zlodzieja i wròg nr 1 szefa kuchni . No i Pan z duza klasa , Stankiewicz , pierwszy dyrektor pedagogiczny . Jego klase czulo sie na odleglosc . Pozostalych czlonkòw kadry postaram sie przypomniec w nastepnych bajaniach . Proponuje jeszcze wspomniec przysiege , gdyz tak jak wspomnialem wczesniej , bedzie mi latwiej rozbic te wspomnienia na drobniejsze czesci , ok ? Z przysiegi pamietam najmniej . Bylo uroczyscie , mielismy czapki i buty i biale rekawiczki , pelna pompa . Kpt Huza odbieral z rak ministra Zylkowskiego Sztandar LM . Byla orkiestra , no i oczywiscie defilada ktòra prowadzilem ja , nie chwalac sie . Popoludnie bylo wolne i spedzilem je w Neptunie na malym winku . Koledzy proponuje pauze . Obiecuje c.d a w nim sprawy "plciowe" , " rekoczyny" niegodziwe itd . Do wiosny 1974 . Tak ze siema !! Walery
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walus,
mam nadzieje ze nie bedziesz mial mi za zle wtracenie pewnych poprawek do Twojego tak interesujacego sprewozdania.
Zaczne od kucharza ktory nie nazywal sie Aniol tylko Aniola, a jedzenie robil lepsze dla ryb niz dla nas. Pamietam jak dzisiaj kiedy pierwszy raz mielismy posilek w tej malej messie kolo kuchni, gdzie kolor sciany zmienial sie z brazowego na zielony po zapaleniu swiatla, ktos przyniosl waze zupy z ktorej wystawaly kopyta i kazdy bal sie to jesc.. ale jak to juz ktos tu powiedzial sa rozne gusta.
"Wiewiora" z kolei nie byla ruda tylko siwa. Nosila ruda peruke w ktorej bylo jej goraco bo sie ciagle pocila a Adam ciagle jej proponowal zeby sciagnela czapke...
cheers
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Sraszna rzecz sie stala .. 13go ( to sie moglo zdarzyc tylko 13go) marca 1957 roku w polskim miescie Breslau przyszedl na swiat Marek Antkowiak . Sliczny bobasek wywijal raczkami (co mu pozostalo na cale zycie) na lewo i prawo juz od pierwszych godzin swojej egzystencji . Cieszyla sie gawiedz pod oknami szpitala przy ul . Kleczkowskiej , siwucha lala sie obficie bo jak glosila przepowiednia dobrej wròzki Horpyny , tego dnia mial przyjsc na swiat pierwszy prawdziwy wilk morski , syn ziemii dolnoslaskiej . Zaden tam jakis szczur rzeczny a autentyczny morszczacha . Burmistrz Breslau kazal natychmiast wystawic mu pomnik . Snieg na pomnik dowozono ze Szklarskiej Poreby a marchewke na nos az z braterskiej NRD . Balanga , sztuczne ognie i ogòlna sielanka choc to byl okres wielkiego postu . Milo jest sobie powspominac . Ja wtedy mialem juz 3 miesiace i 3 dni i pamietam jak dzis narodziny Walerego . W przeddzien Twoich urodzin zycze Ci wszystkiego najlepszego , duzo zdrowia i nie ustajacej erekcji a do tego troche kasy na nowy komputer . Zyj nam dlugo Walus . Kto sie dolacza do zyczen niech sie wpisze !! bulba
ProfilOdpowiedz Cytuj 
PoprzedniaStrona: 1 2 3 4 5 6 7 Następna
Język:
Idź do forum:
Autor skryptu: Global.