Strona: 1 2 3 4 5 6 7
Następna
Odpowiedz
Walusiowe Bajania
Drodzy wspòlabsolwenci , Panowie , wita sie z wami Walery . Za namowa Manka Bialika , pragne sie podzielic z wami tym czym bylo dla mnie , moze i dla Was najpiekniejszym przezyciem w naszych zyciorysach . Poprzednim razem opislem wydarzenia zwiazane z moja emigracja do Belgii , natomiast tym razem proponuje cofke w czasie by przypomniec sobie caly ten kolowrotek od poczatku . No to let`s go ! Rok 1973 ; naj , najciekawszy w moim skromnym zyciu . Rok burzliwy , multum emocji . Mam jeszcze lat takich kilka ale ten rok wydaje mi sie wyjatkowy . Jest to przejscie spod spòdnicy matczynej w prawie meskie , dorosle zycie . Nie pamietam kiedy przysnilo mi sie zeby zostac matrosem . To chyba bylo w polowie podstawòwki , ktòra ukonczylem w 1972 roku i w tymze roku zdawalem do "szczuròw odry" we Wroclawiu . Egzaminy , uwazam zdalem ale nie mialem pochodzenia i funduszy "w lape" czyli pòl swini . Wiec pierwszy rok po podstawòwce wyladowalem w ZSZ jako adept slusarstwa , marzac o pòjsciu do Mar Woja a potem ze i tak sie wkrece do PZMu lub do PLO . Takie byly realia . A tu nagle bomba ! Kupuje w kiosku wydanie "Morza" grudzien 1972 i co tam widze ? Swoja przyszlosc . No , to do roboty . Wysylam pismo do Gdyni i do Szczecina . Gdynia jajo , zadnej odpowiedzi , Szczecin natomiast - odpowiedz negatywna . Nie wysla ankiety gdyz juz podjalem nauke jako slusarz . O zarazy , ja uczciwie a wy mnie tak ? Nie poddam sie , wejde do was przez okno . Zaczalem kombinowac w ten sposòb ze dyrektorka podstawòwki wystawila mi ankiete przesunieta o rok a formularz ze Szczecina otrzymalem pod szyldem kumpla bo i tak byl in blanco . No i sie zaczelo . Ludzie !!! To byly emocje , tego nie da sie opisac . Przychodzi list ze mam sie stawic na tkzw egzaminy 29' maja 1973 roku . Szczyt goraczki , emocje siegaja zenitu i w tym momencie prosze czytac uwaznie .... Jade do Szczecina sam . Wielka podròz , prawie 400 kilometròw , pociag relacji Przemysl - Szczecin ma opòznienie 180 minut . Na punkt zborny przed Domem Marynarza spòzniam sie i nie zastaje juz nikogo ale pani z recepcji wskazuje mi droge do WSM gdzie udali sie kandydaci . Pedze zeby sie nie spòznic jeszcze bardziej i po dotarciu na Waly Chrobrego co wdze ? Olbrzymiego kolosa " Lublin II "
. Koledzy ! To bylo przezycie podobne do pierwszego stosunku . Na widok tego statku doznalem "orgazmu " . Pòzniej wszystko potoczylo sie dosc szybko . Pod WSM stala grupa kandydatòw do ktòrej jako pierwszy podszedl Pan Kulawczyk i podzielil nas na grupy . Ale wrazenia co ? Ja w tym momencie troche zwatpilem gdy uslyszalem ze jest 1000 kandydatòw a miejsc 120 . O , facet , nie dasz rady ! Ja szczuplutki , drobnej postury a wkolo mnie takie pokazne byczki i jeszcze co niektòrzy z zapleczem rodzinnym , morskim oczywiscie . Ale humor mi sie poprawil gdy kazano nam wypelniac testy , pisac zyciorysy i uzasadniac "dlaczego ten zawòd a nie inny" . No to w te klocki poczulem sie dobrze widzac ze wielu ze wspòlkandydatòw zaczelo miec problemy tracajac sie lokciami bo " co tu napisac" ? A ja rozpuscilem fantazje na maxa piszac ze dziadek byl bosmanem r rosyjskiej flocie wojennej , wujek zatopil " Bismarcka" a stryjek plywal w konwojach do Murmanska . Slowo , do tego sie posunalem . Moze to wlasnie spodobalo sie " Naczialstwu" . A dlaczego ten wybòr zawodu ? No bo ja mam to we krwi do tego stopnia ze wiem iz zarobki marynarza sa atrakcyjne ale mnie pieniadze nie interesuja i moge je oddawac na Centrum zdrowia Dziecka . Tak bylo . Po tym pisaniu przeszlismy do sali gimnastycznej na wyskok i podciaganie . Pan instruktor pokazal co i jak . Przede mna byl byczek ktòry natrzepal 25 podciagniec a instruktor mòwi "0" , rece byly nie tak . Mnie zaliczono 5 razy . Nastepnie pieszka poszlismy na basen na sprawdzian plywania . Chodzilo o to zeby choc raz przeplynac basen . Pan Chief Labedzki zadal pytanie ; czy wszyscy umiecie plywac ? Oczywiscie padla odpowiedz . No to jadziem . Facet za mna nazywal sie Zygfryd Bona i wskakujac do wody poszeeedl "siekiera" .. Ledwie go wyciagneli . Notabene Zygus zostal przyjety . Po basenie przeszlismy badanie lekarskie na ulicy Kapitanskiej w starej przychodni portowej . Mialo sie jeszcze wtedy troche zdrowia . Okolo 18.00 bylismy wolni . Kazano nam czekac na listowne odpowiedzi . Oh ! Co to by za okres . I ktòregos dnia ; jest , zakwalifikowany na obòz kandydacki w Trzebiezy a tym czasem prosze podac wymiary cielesne pod mundur . Ludzie ; cale lato 1973 roku unosilem sie trzy metry nad ziemia nie mogac sie doczekac 1' wrzesnia . Tego sie nie da zapomniec bo takich momentòw w zyciu kazdy ma tylko kilka . Nadchodzi 31.08. 73 . Walery zegna sie swiadomie z wolnoscia , mamusia , bratem i jedzie do Trzebiezy ku swemu przeznaczeniu , spozywszy przedtem po flaszce "patyka" z kolegami z podwòrka sluchajac co chwile z radia nowego przeboju Ani Jantar " najtrudniejszy pierwszy krok " . No i na jednej nodze hop w PKP i skacowany dojezdza do Trzebiezy . Cdn. Siema ..........

Post edytowany dnia 13-02-2004 o godzinie 22:11
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Good to see you !
cheers
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
... czy jeszcze ...
sypiesz pieprz do konfitury i do zupy mlecznej
hej ha kolejkę.......
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Brawo Walery !! Tylko jednej rzeczy nie kumam .. Czyzbys przezyl orgazm tylko podczas pierwszego stosunku ? Musisz cos z tym zrobic .
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
No,no,no Waluś,to się rozpisałeś,mnie rodzice chcieli posłać do technikum mechanicznego,ja niestety wybrałem Liceum Morskie,mam więc w związku z tym wyrzuty sumienia, bo być może zabrałem komuś miejsce na morzu,co mogło być przecierz czyimś marzeniem.Najpierw chciałem być astronomem(się mi tu k.... nie śmiać)jako 7 letnie dziecko,potem po przeczytaniu kilku sztandarowych dzieł z zakresu archeologii i historii starożytnej postanowiłem,że zostanę archeologiem lub co najmniej historykiem.
Zaznaczyć tutaj muszę że swoim zainteresowaniom poswięcałem się bez reszty lokując w pozycje biblioteczne ostatnie swoje pieniądze i nie tylkoswoje.Zdałem nawet na historię po LM na uniwersytet w Poznaniu ,ale wycofałem papiery,czego do dzisiaj żałuję .Mój kolega jest już tam doktorem.
To była jedna z głupszych decyzji w moim życiu,wybrałem chęć poznania świata no i siermiężny socjalizm zrobił swoje.Tak więc pomiędzy Niebem i Ziemią wybrałem Morze jak się okazuje nie na długo bo tylko 6-lat.Dzisiaj funkcjonuję jako niedorobiony archeolog i historyk,niedorobiony makler( a jakże,miałem taki okres w swoim życiu,jeszcze mam gdzieś nawet testy ma egzaminy)jako niedorobiony logistyk(ha,ha)na szczęscie mam udane życie rodzinne i 3 wspaniałych synów co rekompensuje całą resztę( na razie)Cieszę się ,że niektórym z nas się powiodło i potrafili się odnaleźć w tym co robią mam nadzieję ,że to lubią nawet jeżeli zajmuje im to pół zasranego życia,mówię tu o moich kolegach już kapitanach,ale się roooozpisałem chyba się Waluś zaraziłem od Ciebie Pozdrawiam was chłopaki!
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Nie przejmuj sie Slawku ; Morze jest dla ryb . A Ty Maniek nie ròb sobie jaj z kumpla . Pozdrawiam wszystkich serdecznie . Walery .

Post edytowany dnia 16-02-2004 o godzinie 15:40
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Waluś to Ty naprawdę dołączyłeś do grona wirtualnych,bardzo sie ciesze pozdrowienia od Pajdka ,oczywiście pozdrawiam wszystkich ,bezwzgledu na płec i upodobania
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walusiu mòj kochany ... Ja nie robie sobie jaj z kumpla tylko zastanawiam sie w jaki sposòb symulujesz te orgazmy ?????
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Maniek , musimy poczekać w Walusiowych bajaniach na szczytowanie.
Będzie to przypuszczam , najciekawsza karta jego życia.
Waluś , ponoć w Domu Marynarza zaliczyłeś wszystkie pokoje. W pobliskim zaś parku każda ławka była molestowana i widziała nie jedno. Nie wszyscy znają twoje mistrzowskie wyczyny.
Jesteśmy z Ciebie dumni.Czy wiesz , ze Twoje nieznane szczecińskie dzieci mogą kończyć już studia ,albo mieć już własne ?
Pisz Walery, pisz.
Dużo i nie zapomnij o pikantnych szczegółach z orgazmem w tle.
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Wydaje mi sie , ze Walery wyjechal na weekend do Antwerpii i przez te statki......aresztowali go na nabrzerzu... to tylko jedna z hipotez!
cheers
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Ciag dalszy nastapil - hallo every bloody .
1.09.1973 jak wspomnialem , przyjezdzam do Trzebiezy . Przy bramie wita mnie P Czeslaw Makulski ps " Dziadek " , slowami ; witamy w Liceum Morskim . O , to jakies nieporozumienie bo ja prosze pana do ZSM. Nie , odpowiada ; jestes w LM . Musze przyznac poczulem sie wazny . I w tym momencie prawdziwy koniec z wolnoscia , ciuchy cywilne precz , do ochmistrza po drelich marsz i do roboty ! Mlody czlowiek nie moze miec za duzo czasu na myslenie , takie padaly zdania . Gdy po paru godzinach zebrala sie juz dosc pokazna grupa kandydatòw , pojawili sie ròwniez nasi pierwsi gnebiciele ps Kogut i ps Kurczak czyli bosm. Herba i bosm. Dziegielewski . Oh , jakie oni sprawiali wrazenie . Natychmiast z biegu zaczela sie nauka formowania szeregòw , zbiòrki , marsze , komendy . A gdy zrobilo sie nas juz bardzo duzo to przyszedl czas na rozdzial kwater czyli kampingòw . No i tu dochodze do momentu kiedy poraz pierwszy zapoznalem sie z moim do dzisiaj notabene przyjacielem Marianem Bialikiem . Pierwsze wrazenie bylo ponad - okrutne . Patrzac na niego , pierwsza mysl ktòra przemknela mi przez glowe , " z jakiej wiochy pochodzi ten wiesniak ? "a on, Marian jestem z Krakowa . O , jasny piorun ! W tym momencie cale moje zdanie a propos Krakowa leglo w gruzach gdyz mialem ja , czlowiek z Wroclawia opinie ze w Krakowie mieszkaja bardziej urodziwi ludzie . No , ale czas pokazal ze mialem racje gdyz Maniek , urodzony wiesniak we wsi Jadowniki do Krakowa wyemigrowal za transportem , woly + wòz drabiniasty i jechal mniej wiecej 3 dni . To teraz wszyscy znacie temat . Ponad to we wspòlnym pokoju zamieszkal ze mna przedstawiciel Kolobrzegu w osobie Wojtka Frackowiaka ps "Cyc", legenda Zygfryd Bona - morskie miasto Lòdz i dwaj tubylcy ze Szczecina czyli Waldek Blonski ps " Zaròwa " i Krzysiek Chorosinski bez ps , tez nie zle "czeresniaki" . Aha , zapomnialem powiedziec ze w klimacie szczecinskim pasowalo mi jak ulal gdyz lekarz zalecil mi zmienic klimat z miejskiego na wiejski . Cos w tym jest . Pod koniec tego pieknego , uroczego dnia odbyl sie pierwszy apel pod komenda kpt zw ps "Faraon" Zygmunta Lodygowskiego . Zostaly przeczytane pierwsze rozkazy , podzielono nas na trzy plutony a kazdy pluton na 4 wachty . No i oczywiscie mòj dramat osobisty ... Wybrano mnie wachtowym i szefem calej klasy . Nie wiem jak to sie dzieje , moze ze wzgledu na moje arystokratyczne pochodzenie ? Wiem jedno ze ten pech przesladowal mnie od przedszkola . Inni robili jaja a ja obrywalem . Taki to zaszczyt . 2 wrzesnia pierwsza pobudka , tempo , krzyki , komendy . Wszystko jak w wojsku . Juz w pierwszych momentach poleciala lezka . Mamusiu jak ja bez ciebie to wytrzymam ? No ! Ale kazde formowanie ma swoje bòle . Zycie z kazda chwila zaczelo nabierac nowych form bo do programu szkolenia dolaczono mnòstwo elemetòw ; wiosla , zeglowanie , roboty bosmanskie , no , co mam pisac ? Chyba pamietacie ? Wszystko bylo takie nowe , takie odkrywcze . Tak ze kadra miala racje dajac zajecie mlodym ludziom od rana do wieczora bo w przeciwnym razie " sperma musi miec jakies wyjscie " a w tym wieku nikomu jej nie brakowalo . Ale i tak znalazly sie wyjatki . Tych nazwisk nie pamietam ale paru kolegòw mialo w tym czasie jakas afere seksualna z dwoma niewyzytymi kucharkami z ktòrych jedna byla inwalidka (nie wojenna) . Gdy wyszlo na jaw , kilku z nich wylecialo z obozu . Za co ? Bzykanie jest przeciez takie przyjemne . Musze przyznac ze presja dowòdztwa byla duza o tak , to nie byly zarty . Kazdy z nas drzal o to zeby nie zawalic a z drugiej strony mlodosc kipiala w nas jak ta "sperma" . Mijaly dni , wszyscy czekalismy na final czyli koniec wrzesnia i upragniony wyjazd na " Macaja " . Juz po pierwszym tygodniu mozna bylo zauwazyc pewne zgranie , zaczely rodzic sie pierwsze przyjaznie , uklady itd . Czy pamietacie pierwsze artystyczne wystepy ? Marek Wrzachol ze swoimi czerstwymi bulkami , Plakat z mistrzowska podròba H Bielickiej czy tez Hans ze slynna " Zegnaj luba " ... To wszystko narodzilo sie w Trzebiezy , Panowie ! Mimo tego rygoru bylismy weseli , pelni zycia i marzen , oddech laguny Zalewu Szczecinskiego dodawal do fantazji przeplywajace obok statki ktòre wzbudzaly emocje . Staram sie w dalszym ciagu przypomniec sobie cos wiecej ale sorry ... Napisalem to co siedzi najglebiej w mòzgu . Oczywiscie nie zapomnialem o ostatnim apelu w przeddzien opuszczenia obozu czyli zakonczenia kandydatki . Przyjechal wòwczas nasz prawdziwy Wòdz , Pan kpt zw Andrzej Huza i po ostatniej przemowie na apelu wieczornym wydal okrzyk " czoleem ucznioowie !! " w miejsce kandydaci . Oj , to bylo cos . Tak glosnego odzewu
" czolem telu dancie !! " juz wiecej nie slyszalem . Dumni i bladzi szykowalismy sie nastepnego dnia do odjazdu na transatlantyk s/s K K Maciejewicz . Piekne , co ? ........... Reka juz boli .. C.d.n. Walery

Post edytowany dnia 20-02-2004 o godzinie 15:21
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walery, ale Ty masz doskonala pamiec moglbys to wszystko komus wmowic ze tak bylo
Odpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walery nie zwracaj uwagi na anomima bo On do takich pięknych opwieści jeszcze nie dorósł , alob jak można poczytać w jego historii wirtualnej sam nie potrafi. Nie mówią ze zazdrości Tobie talentu ,pamieci i tych wspaniałych niedozapomnienia przeżytych chwil. Dalej kontynłuj te wspominki ,które przypominają te piękne beztroskie lata. Ps.Kiedy przyjedziesz na piwo i ...... . pozdrawia Pajdek
ProfilOdpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
ja nie, zazdroszcze tylko podziwiam Walerego pamiec
Odpowiedz Cytuj 
Re: Walusiowe Bajania
Walery!
nic sie nie zmieniles w gadce ani z wygladu. Nie wiem dlaczego tak brzydko mowisz o Szczecinie zawsze mi sie wydawalo, ze lubiales to miasto.
Slyszalem rozne legedy o kryteriach przyjecia do LM, ale jedyna prawdziwa jest taka, ze nasza kochana sekretarka pani Ewa miala ostatnie slowo kiedy rzucili jej na biurko 1000 zdjec i prosili o wybranie pierwszych kandydatow do tej slynnej szkoly.
cheers

ProfilOdpowiedz Cytuj 
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 Następna
Język:
Idź do forum:
Autor skryptu: Global.